Strona Jeruzalem nie będzie już dłużej uaktualniania. Niestety, musiałam ją przenieść na inny serwer, gdyż tutaj praca przy niej pochłaniała mi zbyt wiele czasu i już od dłuższego czasu tu nie zaglądałam. Od niedawna zdecydowałam się na jej dalsze prowadzenie i od kilku dni działa nowa strona - www.jeruzalem.odnowa.org
Zapraszam serdecznie i mam nadzieję na kontynuację internetowych przyjaźni tutaj zawartych.
22/4/200911:58.19
|
Kończy się rok liturgiczny, nosił on temat duszpasterski– „Bądźmy uczniami Chrystusa”, a zaczyna się nowy - „Otoczmy troską życie”. Może się to kojarzyć z ochroną życia poczętego, ale chodzi tu o bardziej szeroko pojęte życie, o życie w każdym jego aspekcie, także życie duchowe.
Najbliższa niedziela, I Niedziela Adwentu, rozpoczyna właśnie nowy rok liturgiczny.
Ciekawa jestem, z czym kojarzy się Wam Adwent? Ja mam takie skojarzenia – grudniowy wieczór, dekoracje świąteczne na ulicach i w sklepach. Z takich bardziej pobożnych skojarzeń to lampiony i wieniec adwentowy. Tak mi się kojarzy Adwent.
A Adwent tak naprawdę to przyjście Jezusa. Powinien się więc kojarzyć bardziej po chrześcijańsku.
Słowo Adwent pochodzi z łaciny, adventus – przyjście. Czyli czas oczekiwania na przyjście Jezusa.
Adwent w Kościele zaczął być obchodzony dopiero w IV wieku i przybierał różne formy, obecnie określa się go, jako radosne oczekiwanie na przyjście Pana.
Trwa od 23 do 28 dni i obejmuje cztery kolejne niedziele przed 25 grudnia.
Składa się z dwóch różnych okresów liturgicznych i co za tym idzie, różnych czytań podczas Eucharystii.
Pierwszy okres jest oczekiwaniem na przyjście Jezusa w chwale przy końcu czasów, czyli na czas Sądu Bożego, czas końca świata.
Drugi okres to czas przygotowania do przeżycia pierwszego przyjścia Jezusa na ziemię, czyli bezpośrednio do wydarzeń Bożego Narodzenia.
Bardzo konkretnie o tych wydarzeniach mówią Ewangelie i aklamacje, które będą czytane w kościele w tym czasie. W pierwszym okresie będą mówić o Królestwie Bożym, w drugim bezpośrednio o Narodzeniu Jezusa.
Takim jak gdyby łącznikiem są pierwsze czytania z Księgi Proroka Izajasza, które wyrażają oczekiwanie na Mesjasza, tęsknotę wybranego ludu Bożego za obiecanym Zbawicielem.
Śledząc czytania ostatnich dni, możemy zauważyć, jak Liturgia końca roku przygotowała nas do wejścia w Adwent. Liturgia jest świetną pomocą w przeżywaniu całego dzieła Jezusa w ciągu roku, nie tylko teraz u progu Adwentu. Na przykładzie obecnych czytań, można to wyraźnie zobaczyć. Na końcu roku liturgicznego są czytane teksty o przyjściu Chrystusa i na początku roku również.
W niedzielę Chrystusa Króla Wszechświata, czyli w ostatnią niedzielę roku liturgicznego, słyszeliśmy Ewangelię o Chrystusie przychodzącym w chwale, by sądzić narody, o Królestwie Bożym obiecanym od początku świata. Dziś, a więc również jeszcze pod koniec roku, w Ewangelii Św. Łukasz również mówi o swądzie i dodaje nam otuchy -
Nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. (Łk 21, 28)
Już przy końcu roku Liturgia wskazuje na Tego, na którego będziemy oczekiwać w Adwencie, a dokładniej w pierwszej jego części.
U progu Adwentu, Św. Łukasz w Ewangelii z I Niedzieli napomina nas – ...uważajcie, czuwajcie...
Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie
Adwent to czas oczekiwania radosnego, nie znaczy to jednak, że beztroskiego, albo wypełnionego troską tylko o sprawy materialne. Wypełnionego sprzątaniem, gotowaniem, bieganiem za prezentami po świątecznie udekorowanych marketach. Świątecznie, to dzisiaj znaczy w renifery, dziadki mrozy i różne takie stworzenia nie przypominające raczej Bożego w końcu, a nie czyjegoś innego, Narodzenia.
Ten okres liturgiczny jest nieustannym wołaniem "Przyjdź".
W pierwszej części Adwentu wspominamy czasy, kiedy Izraelici wypatrywali Pomazańca Bożego, sami również oczekujemy Jego przyjścia.
Kiedy się modlimy, nie tylko w Adwencie, zapraszamy Go do swojego serca, do swojego życia. Wzywamy Go słowami: "...przyjdź Królestwo Twoje".
Podczas każdej Eucharystii wyznajemy: "...oczekuję Twego przyjścia w chwale".
Modlitwy adwentowe szczególnie zapraszają Jezusa - Wołając "Marana Tha", wzywamy Jego przybycia.
Marana tha jest to wyrażenie aramejskie, w Nowym Testamencie jest to zakończenie Apokalipsy - "Przyjdź, Panie Jezu!" (Ap 22, 20). Prosząc Pana o przybycie, wyznajesz, że jesteś gotowy na Jego przyjście!
Czy oczekujesz spełnienia tych próśb? Czy jesteś gotowy na koniec świata? Czy rzeczywiście chcemy, by Bóg spełnił naszą prośbę?
Czy rzeczywiście chcesz, stanąć przed Jezusem w chwale, tzn po śmierci. Czy chcesz by nastąpił koniec świata?
Czy jesteś na to gotowy? Adwent powinien być czasem nabierania chrześcijańskiej dojrzałości, tak by świadomie móc powiedzieć - tak, jestem gotowy na śmierć.
To jest prawdziwy sens Adwentu.
Jezus powiedział, że przyjdzie jak złodziej.
Wtedy, kiedy nikt się Go nie będzie spodziewał (Mt 24,42-44).
Nie bądź jak panny nieroztropne, które nie wzięły zapasu oliwy i przegapiły przyjście Oblubieńca. One przecież też wyszły na spotkanie z Oblubieńcem, nie zostały w domu, ale zabrakło im czegoś. Nie wystarczy widocznie być tak na pół gwizdka, Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek.
Bądź więc gotowy na Jego przyjście, bo Adwent to czas oczekiwania.
Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego czekasz na Jezusa?
Do czego On jest ci potrzebny? Do czego służy ci wiara?
Może do tego, byś się dobrze czuł, do zaspokojenia własnego sumienia,
do myśli, że jesteś porządnym katolikiem?
Może do rozwiązania twoich licznych problemów?
Może liczysz, że Jezus „załatwi” ci dobrego męża, piękną żonę, mądre dzieci, pracę, zdrowie...
Z czym, z jakim problemem przyszedłbyś do Jezusa, gdyby On nagle stanął przed tobą tak, jak stawał przed Marią Magdaleną, Piotrem, faryzeuszami, Nikodemem, Judaszem...
...A Jezus narodził się po to, by cię zbawić.
By wyrwać cię do życia ze śmierci grzechu.
Ale zbawić nie można kogoś, kto nie czuje się potępionym. Z niewoli grzechu nie można kogoś, kto nie czuje się grzesznikiem.Uzdrowić nie można kogoś, kto nie czuje się chorym.
Czas Adwentu to przede wszystkim czas nawrócenia. Czy czas Adwentu jest dla ciebie czasem, w którym zobaczyłeś w sobie grzesznika? Czy dostrzegłeś, że gdyby nie było Betlejem i później Golgoty, zasługiwałbyś na jedynie na potępienie?
Jeśli tego nie widzisz, to dziękuj Bogu, że daje ci jeszcze czas.
Adwent jest czasem szczególnego oczekiwania na Powtórne Przyjście Jezusa.
Jest czasem wzywania tego przyjścia. Czasem przygotowania się do niego.
Nie zmarnuj go. Czuwaj i bądź gotowy.
W ciszy swego serca stań w prawdzie o sobie i spróbuj sobie odpowiedzieć,
na co Ty najbardziej czekasz w Adwencie.
EK
Katecheza ze spotkania Wspólnoty "Jeruzalem" - 25 listopada 2008
28/11/200814:38.08
|
Czytania poprzednie
|
|